[Dieta;Życie;Wiedza;][carousel][10]

czwartek, 19 października 2017

Naleśniki bezglutenowe mogą być smaczne

01:10

Naleśniki to jedno z niewielu dań, które bardzo często gościło na naszym stole. Naleśniki z białym serem (na słodko), naleśniki z dżemem, a nawet z samym cukrem pudrem szczególnie, gdy się je potem podsmażyło na patelni.
Te smaki zawsze będą mi przypominać dzieciństwo, kiedy miało się ochotę na deser, mama smażyła pyszne naleśniki.


Z powodu zmian żywieniowych spowodowanych chorobą hashimoto, zaczęłam poszukiwać tego dawnego smaku, smaku prawdziwych naleśników. Niestety, wykorzystanie  różnego rodzaju mieszanek nie był w stanie odtworzyć smaku, który pamiętam z dzieciństwa.
Czasy się zmieniają, smaki również, dlaczego by zatem nie spróbować przyzwyczaić się do nowego smaku? W końcu (prawie) wszystko jest możliwe, choć wiadomo, że nie zawsze przychodzi to łatwo zmiany są potrzebne w naszym życiu by rozwijać się, jak i dbać o swoje zdrowie.

Skład naleśników:

  • 1,5 szklanki mąki gryczanej 
  • 1 szklanka mleka
  • szczypta soli
  • 0,5 szklanki wody gazowanej
  • 2 jajka / można zamienić na siemię lniane 
  • łyżka oleju kokosowego bądź oliwy z oliwek w zależności czy naleśniki będą na słodko czy na słono

W wersji na słodko dodaje łyżkę mąki kokosowej i trochę wanilii, a w wersji na słono - zioła w niedużych ilościach. Taka kombinacja pozwala na lepszy smak i poprawę aromatu.

Odkąd ograniczyłam spożywanie glutenu bardziej polubiłam wersje naleśników na słono.
W dzisiejszym wydaniu: naleśniki po meksykańsku z mięsem mielonym, czerwoną fasolą, kukurydzą i papryką. Mięso zostało przyprawione czosnkiem, solą, pieprzem, świeżo zmieloną ostrą papryka, oregano i bazylią.
Wypełnione farszem naleśniki zwilżyłam lekko wodą, posypałam parmezanem i zapiekłam w piekarniku.








niedziela, 15 października 2017

Maliny, bardzo ważny składnik naszej diety !

03:16

Kiedy pomyślę o malinach, zawsze przed oczami mam lato oraz wakacje u babci: bieganie po łące i wspinanie się na drzewa w poszukiwaniu smacznych owoców, jak i sięganie po maliny, które najbardziej smakowały prosto z krzaka. Nikt wtedy nawet nie myślał żeby zajrzeć do środka maliny w celu upewnienia się czy nie ma robaczka ;)

Maliny są bardzo wyjątkowym owocem: pyszne, aromatyczne i pełne soku. Cenione przez dietetyków jak i zielarzy, którzy wykorzystują owoc jak i liście, ponieważ zawierają całe mnóstwo witamin i minerałów.

Maliny wspomagają odchudzanie

Warto do swojego menu dodać maliny, ponieważ zawierają bardzo dużo błonnika, który daje nam uczucie sytości (100 gram malin daje nam 1/6 zapotrzebowania dziennego), a także są niskokaloryczne (100g to nieco ponad 50 kcal). Maliny są wykorzystywane do produkcji środków wspomagających odchudzanie.

Cechy lecznicze malin

Maliny są naturalnym środkiem leczniczym, pamiętam od najmłodszych lat, gdy byłam chora mama serwowała mi herbatę z sokiem z malin. Owoce malin są świetnym środkiem przeciwgorączkowym, ponieważ silnie pobudzają nasze gruczoły potowe co powoduje obniżenie temperatury.
Liście malin zawierają garbniki które hamują rozwój bakterii jelitowych i skutecznie hamują biegunkę. Pomagają również w niewielkich wzdęciach.

Maliny łagodzą również bóle menstruacyjne ponieważ powodują rozkurcz mięśni gładkich, jednak trzeba pamiętać by kobiety ciężarne nie przesadzały z nimi.





WARTO PRZECZYTAĆ




Wartości odżywcze malin (w 100g)


Wartość energetyczna - 52 kcal
Białko ogółem - 1.2 g
Tłuszcz - 0.65 g
Węglowodany - 11.94g 9 w tym cukry proste 4.42)
Błonnik - 6.5 g


Witaminy

Witamina C - 26.2 g
Tiamina - 0.032 mg
Ryboflawina - 0.038 mg
Niacyna - 0.06 mg
Witamina B6 - 0,55 g
Kwas foliowy - 21 ug
Witamina A - 33 IU
Witamina E - 0.87 mg
Witamina K - 7.8 ug

Minerały

Wapń - 25 mg
Żelazo - 0.69 mg
Magnez - 22 mg
Fosfor - 29 mg
Potas - 151 mg
Sód - 1mg
Cynk - 0,42 mg

Źródło danych: USDA National Nutrient Database for Standard Reference

piątek, 13 października 2017

Pyszny początek dnia, jaglanka z malinami i jogurtem

05:58

Jedzenie śniadanie zawsze było dla mnie problemem, gdy byłam dzieckiem nie chciałam jeść śniadań, zaś wtedy mama mówiła mi - "to najważniejszy posiłek w ciągu dnia".
Nie rozumiałam tego do końca i upychałam jedzenie po kątach. Lata leciały, a moje nawyki się nie zmieniały: rano wiecznie spóźniona, poddenerwowana, gdzie przy tym jeszcze śniadanie?!
Przyzwyczajenia można zmieniać, choć zazwyczaj ciężko to przychodzi, postanowiłam spróbować podczas chorobowego by było łatwiej.





Postanowiłam zacząć robić domowe desery, by bardziej zachęcały smakiem, jak i wyglądem dla mnie i mojego narzeczonego.
Na dobry początek zrobiłam dżem malinowy - zazwyczaj kupuje 0,5 kg mrożonych malin  i robię zapas do słoiczków.

Składniki na dżem:

  • 0,5 kg mrożonych malin
  • woda
  • cukier / xylitol / stevia
  • pół opakowania żelfixu lub łyżka mąki ziemniaczanej


Krok pierwszy

Wrzucamy do garnka lub większej patelni maliny,
Opcja pierwsza: dodajemy wodę, żelfix i mieszamy.
Opcja druga: mieszamy mąkę ziemniaczaną z niedużą ilością wody po czym dodajemy do malin.
Gdy się zagotuję dodajemy cukier w takiej ilości jaka nam odpowiada i mieszamy aż do uzyskania w miarę jednolitej masy bez piany.

Krok drugi

Przenosimy dżem do wyparzonych słoiczków, zakręcamy i obracamy do góry dnem zostawiajac je w takiej pozycji aż wystygną. Gdy już dżem będzie gotowy, możemy zabrać się za nasze malinowe śniadanie.


Do deseru potrzebujemy

  • Dżem malinowy
  • Jaglankę w miodzie
  • Jogurt naturalny
  • Kilka malin do ozdoby
Jaglanka w najniższej cenie jaką znalazłam,poniżej 4 zł w biedronce


Wykonanie jest bardzo szybkie, jeśli uprzednio przygotujemy dżem :)
  • Do dużej szklanki dodajemy 2-3 łyżki dżemu z malin
  • Jaglanką wypełniamy szklankę do połowy
  • Jogurtem naturalnym dopełniamy szklankę i wrzucamy pare malin
  • Kolejność dodawania należy do Was i do Waszej wyobraźni, do dzieła !
Chcesz dowiedzieć się więcej o malinach? kliknij TUTAJ


wtorek, 10 października 2017

Bezglutenowe tagliatelle z kurczakiem w pesto i sosem kremowym z dodatkiem gorgonzoli

09:12

Tagliatelle zawsze było moim flagowym daniem. Nie znam osoby, której to nie posmakowało! Zdarzało mi się jeść tagliatelle przygotowanych na wiele sposobów, jednak najbardziej zasmakowało mi tagliatelle z kurczakiem bądź indykiem.


Uwielbiam jajeczne makarony a ostatnio udało mi się znaleźć bezglutenowe tagliatelle w Lidlu i na dodatek smaczne :)

Bezglutenowe tagliatelle z kurczakiem w pesto i sosem kremowym z dodatkiem gorgonzoli...


Składniki:
  • makaron tagliatelle 
  • pesto z bazylii
  • piersi z indyka lub kurczaka
  • cebula 
  • śmietana 
  • ser gorgonzola 
  • pieprz
  • sól
  • świeża bazylia
  • ser parmezan 
  • olej kokosowy
  • balsamico dla chętnych 😋

Przygotowanie


Na rozgrzaną patelnie dodajemy olej kokosowy (lub innym wybranych przez Was), następnie wrzucamy uprzednio przyprawione i pocięte w kostkę piersi z kurczaka lub z indyka - ja zazwyczaj gotuje dla dwóch, wiec wrzucam dwie piesi (każda po około 70-100 gramów).
Dodajemy pokrojoną w talarki lub kostkę cebulę. Pamiętajmy, że piersi z indyka potrzebują o wiele więcej czasu na patelni niż piersi z kurczaka.

Gdy już nasze mięso będzie dobrze wysmażone, dodajemy odpowiednią ilość wody z której powstanie sos. Po paru minutach gotowania, dodajemy 2-3 łyżeczki pesto.
Następnie zalewamy uprzednio zahartowaną śmietaną. 
Mając wolną chwilę, można ugotować makaron jajeczny (około 5 minut).

Na sam koniec, gdy nasza zawartość patelni jest dobrze wymieszana, dodajemy w drobnych kawałkach ser gorgonzola oraz świeżą bazylię.
Po wymieszaniu i podgotowaniu, gdy konsystencja stanie się aksamitna, można zakończyć gotowanie.
Gotowe danie na talerzu posypujemy startym parmezanem i ozdabiamy sosem balsamico - palce lizać!👌👌👌







FOLLOW @ INSTAGRAM

O mnie

30 letnia bardzo rozgadana i uparta kobieta. Tak bym mogła opisać siebie w wielkim skrócie. Niecały rok temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Co dzień odkrywam i czytam coś nowego na temat mojej choroby. Chciałabym się tutaj z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i opiniami.

Starsze posty

[recentposts]

Losowe posty

[randomposts]