[śniadanie;Zupa;Dieta;Wiedza;Deser;Obiad;][carousel][10]

czwartek, 22 sierpnia 2019

Jajecznica na wodzie

03:12

Jakiś czas temu, (czytaj dawno) wrzuciłam relację na instagram ze zdjęciem dwóch jajecznic, jedna w formie tradycyjnej - smażona na patelni, druga gotowana na wodzie z przyprawami ala zupka ;)
Zrobiłam ankietę, i o dziwo wynik nie był taki jednoznaczny. Jednak mimo w miarę wyrównanych wyników, tradycyjna smażona jajecznica wygrała.
Spróbujcie sami zrobić taką jajecznicę na wodzie i przekonajcie się sami, nie ograniczajmy się !




Skład:


  • 300 ml wody
  • łyżeczka masła
  • pomidor średniej wielkości
  • szczypiorek
  • kiełbaska chorizo- opcjonalnie  (dodaję ją ze względu na naturalny skład)


Przyprawy:

  • płaska łyżeczka papryki słodkiej (wędzonej, ostrej - wedle uznania )

Szczypta lub dwie ;)

  • soli
  • pieprzu
  • kurkumu
Oczywiście jeśli lubicie inne przyprawy, tez są mile widziane! Eksperymentujcie! Do odważnych świat należy, a najlepiej pochwalcie się rezultatem. 

Wykonanie

Odmierzoną porcję wody gotujemy w garnku wraz z masłem i przyprawami, dodajemy pokrojony pomidor bez skórki oraz kiełbaskę jeśli mamy ochotę. Wlewamy do gotującego wywaru przygotowane wcześniej jajka rozmieszane w garnuszku, chwile gotujemy, mieszamy i gotowe. Szczypiorek możemy dodać w trakcie gotowania lub bezpośrednio na talerzu. 


niedziela, 6 stycznia 2019

Sernik bezglutenowy z czekoladą i konfiturą

02:54

Święta, święta i po świętach.
Takim tekstem zazwyczaj kończy się świąteczny czas w polskich domach, kończy się gonitwa, objadanie się i nastaje czas aby wrócić do swoich obowiązków.
U mnie na szczęście obyło się bez objadania i gonitwy, ale i tak działo się dużo.
Wrzuciłam szybko na instagram zdjęcie sernika, złożyłam życzenia, obiecałam wrzucić przepis i tyle mnie było widać. 

Sernik bez mąki z dużą ilością czekolady jest bardzo łatwy i szybki do zrobienia. Jestem osobą, która bardzo mało piecze mimo, że mam mamę zawodowca w tej dziedzinie. Mi najzwyczajniej brakuje na to czasu.

Składniki potrzebne do sernika:


Ciasto:

  • 200 gram   czekolady gorzkiej
  • 200 gram   masła
  • 150 gram   cukru/ można zamienić na stevie, xylitol 
  • 4 szt.          jajek

Masa serowa:

  • 250 gram    serka mascarpone
  • 500 gram    twarogu ( przynajmniej 2 razy zmielony, nie polecam sera gotowego w wiaderku!! )
  • 100 gram    cukru, można zamienić na stevie, ksylitol 
  • 3 szt .          jajek
  • 1 opak.       budyniu waniliowego
  • pare łyżek  ulubionej konfitury, w moim przypadku było to dżem malinowy


Sposób przygotowania:


Nagrzewamy piekarnik do 170 stopni i przygotowujemy tortownice o średnicy 24 cm, możemy również użyć kwadratowej blaszki. Osobiście testowałam obie opcje i szczególnie wygodne jest użycie kwadratowej blachy. Pamiętajmy, by wyłożyć całą blachę papierem do pieczenia, to najbezpieczniejsza forma.
Rozpuszczamy czekoladę z masłem w garnku, podgrzewamy na małym ogniu, pamiętajmy by ciągle mieszać naszą mieszankę, aby uniknąć przypalenia. Następnie odstawiamy do przestudzenia. Aby przyśpieszyć proces, nalewam zimnej wody do innego trochę większego garnka i wkładam jeden w drugi. Mieszając przyspieszamy studzenie się naszej mieszanki.
Przestudzoną masę mieszamy z jajkami i cukrem. Przekładamy ją na tortownicę bądź blachę.
Teraz czas na przygotowanie masy serowej.
Serek mascarpone, twaróg, jajka, budyń i cukier mieszamy mikserem do uzyskania gładkiej konsystencji. Przekładamy delikatnie naszą masę serową na wierzch wcześniej przygotowanej i ułożonej masy czekoladowej.
Na górze robimy "kleksy" z konfitury i przeciągamy je delikatnie widelcem tak, by powstał ładny wzór.
Pieczemy około 60 minut, aż do zrumienienia.
Pozostawiamy do ostudzenia w uchylonym piecu, a następnie przenosimy do lodówki.











środa, 21 listopada 2018

Przepis na zupę risotto

06:16

Ostatnio pochłonęła mnie tematyka zup, ale nie kremów które uwielbiam, lecz zup z tak zwanym "wkładem. Zupełnie przypadkiem poszukując nowych rozwiązań w zdrowym odżywianiu, trafiłam do grupy o tematyce diet opartych na zupach 50/50 czyli połowa to wywar, a pozostała połowa to produkty pozostałe, np. warzywa czy mięso. 

W czasie dnia spożywam 5-6 zup, nie dodaje nic smażonego ani wędzonego, a warzywa w zupach przygotowuję, by były aldente. Zawsze rano, koniecznie na czczo wypijam szklanka ciepłej wody z sokiem z 1/2 cytryny, zaś na wieczór - szklanka ciepłej wody z łyżeczką miodu. W ciągu dnia jem porcję owoców oraz wypijam szklankę kefiru. Nie liczę kalorii, jeśli jestem głodna, po prostu zjadam extra porcję zupy. Jeśli chcecie spróbować tej metody, musicie pamiętać również o różnorodności zup: 3 rodzaje dziennie, po to by się nam nie znudziło i żeby była to mimo wszystko dieta zróżnicowana pod względem składników. Po więcej szczegółów polecam zajrzeć na grupę na facebooku wszystko się dowiecie z grupy...


Ostatnio długo walczyłam o poprawę zdrowia i musiałam przyjmować dodatkowo hormony, moje utracone kilogramy niefortunnie wróciły. Wściekła i opuchnięta nie wiedziałam czego się trzymać, powoli brakowało mi pomysłów, bo mimo zbilansowanej diety - ja swoje, a organizm swoje.
Stwierdziłam, że zbadam się po odstawieniu leków i spróbuję oczyścić swój organizm właśnie zupami - tymi znienawidzonymi, których tak nie znosiłam, w których jak coś pływało odstawiałam na bok i akceptowałam tylko kremy.
Więc przygotowałam zupy według owych zasad, ale ze swoimi smakami, prosto do słoików! Na start przygotowałam około 30 słoików, z obawy o bardzo szybkie zużycie...
Na początku czułam się mega pełna jadłam porcje po 250 ml. Pierwszy tydzień rewolucja w brzuchu, czułam się jak bym miała w środku orkiestrę! Po tygodniu poczułam jak moje kubki smakowe proszą o więcej smaków. Byłam bardzo zaskoczona, wcinając warzywa z zup, z pełnym przekonaniem do ich smaku :) Zrobiłam nawet jajecznice na wodzie i maśle, powiem Wam, że do smażonej mniej już nie ciągnie. Po dwóch tygodniach jedzenia zupek, pierścionki które "pękały w szwach " na moich palcach zrobiły się luźne. Po miesiącu było już mniej 5 kg, a tego się nie spodziewałam przez mocno osłabiony metabolizm. Myśle, że jest to ciekawy sposób na zmianę nawyków żywieniowych, oczyszczenie organizmu oraz utratę zbędnych kg. Należy jednak pamiętać, że warto to skonsultować z lekarzem, po drugie, nie myśleć, że jak się zacznie tak jeść to można z dnia na dzień zrezygnować i najeść się "pustymi kaloriami" bo może to się to skończyć nieprzyjemnie. Do tego efekt jo jo gwarantowany, a tego raczej nie chcemy.
Poniżej wrzucam mój przepis na alternatywę risotto - zupa w stylu risotto :)



Składniki potrzebne do przygotowania :

  • 300 gram mięsa (piersi z kurczaka, lub indyka, mogą być również sznycle. Próbowałam kilku opcji i każda była smaczna - polecam pociąć w kostkę i zamarynować w ziołach wcześniej)
  • 2 szklanki wody (około 500 ml)
  • 100/150 gram ryżu typu risotto 
  • 2 łyżeczki mielonej wędzonej papryki
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 2 łyżki czosnku niedźwiedziego
  • 1 marchewka 
  • 1 papryka
  • 1 pomidor 
  • 1 średniej wielkości cebula
  • bulion około litr lub woda plus łyżka masła


Sposób przygotowania:

Do garnka wlewamy około 500 ml wody, następnie dodajemy przyprawy. Do gotującej się wody wrzucamy mięso, które wcześniej było zamarynowane i pokrojone w kostkę. W międzyczasie obieramy ze skórki warzywa oraz kroimy w kostkę, następnie wrzucamy je do gotującego się mięsa. Wsypujemy ryż prosto do gotującej się zupy i dodajemy litr bulionu lub 1 wody i łyżkę masła. Całość  musimy gotować pod przykryciem przez 15 minut. Jeśli zupa wyjdzie za gęsta (ryż risotto bardzo chłonie wodę) nie obawiajcie się dodaj więcej wody. Nie żałujcie przypraw - smak będzie naprawdę wyjątkowy.!


niedziela, 23 września 2018

Curry Nuts czyli Curry z orzechami - przepis na sycące i łagodne curry

03:40

"Przygotuj się na dokładkę!" Tak właśnie nazwałabym to danie, bo smak był tak niesamowicie smaczny. Nazwa jest automatyczną radą " zrób więcej " ;-)



Danie dla czterech osób


  • 300-400 gramów ryżu naturalnego lub basmanti 
  • Dwie średniej wielkości piersi z kurczaka
  • Puszka mleka kokosowego
  • 70-100 gramów orzechów nerkowca
  • Papryka słodka, papryka ostra, pieprz, pieprz ziołowy, sól, gotowa mieszanka curry
  • Czosnek
  • Opcjonalnie pędy bambusa



Sposób przygotowania:


  • W pierwszej kolejności (najlepiej minimum 1-2h wcześniej) wsadzamy puszkę z mlekiem kokosowym do lodówki, by zgęstniała i powstała kokosowa "śmietanka"
  • Następnie usuwamy wszelkie zbędne tłuszcze z piersi kurczaka, a następnie kroimy w kostkę. 
  • Tak przygotowanego kurczaka obsypujemy dużą ilością papryki słodkiej, niewielką ilością zmielonej soli oraz świeżo zmielonego pieprzu ziołowego. Oczywiście, jeżeli lubicie ostrzejsze dania, możecie zmieszać paprykę słodką z ostrą, lub dodać trochę kuminu dla zmiany smaku.
  • Wrzucamy kurczaka do małej miseczki, dodajemy 1/4 objętości puszki zestalonej "śmietany" z kokosa, wciskamy przez praskę kilka ząbków czosnku. Wszystko dokładnie mieszamy, tak aby powstała "pasta" z przypraw oraz mleka kokosowego, która "oblepia" naszego kurczaka. Następnie pozostawiamy na czas przygotowania kolejnych składników - im dłużej tym lepiej, dzięki temu dajemy szanse przyprawą "przejść" odpowiednio w mięso.
  • Kolejnym etapem jest rozpoczęcie gotowania ryżu naturalnego lub basmanti - to zależy jaki smak ryżu lubimy. Zazwyczaj czas gotowania tego typu ryżów wacha się od 30 do 60 minut. My użyliśmy ryżu basmanti, bo taki był pod ręką - ale polecam użyć go osobą, które nie przepadają za ryżem twardym, w "łupinkach".
  • Teraz możemy delikatnie poddać obróbce termicznej kurczaka. Na lekko rozgrzaną patelnie wrzucamy kurczaka z wcześniej przygotowaną pastą - podgrzewamy ciągle mieszając. Pasta ma właściwości zbliżone do oleju kokosowego, przez co mięso nie powinno się spalić. Pamiętamy o ciągłym mieszaniu! My osobiście lubimy mięso soczyste, zaś ten etap ma na celu tylko delikatną obróbkę termiczną mięsa i przygotowanie do właściwego "gotowania" mięsa w sosie.
  • Na dużą patelnie typu wok wlewamy pozostałą część puszki z mlekiem kokosowym, wsypujemy dowolną ilość gotowego curry oraz zmielone orzechy nerkowca (użyliśmy blendera). Podgrzewamy na dużym ogniu około 1 minuty, ciągle mieszając tak, by sos stał się jednorodny. Następnie wrzucamy naszego wstępnie przygotowanego kurczaka i przykrywamy przykrywką i zmniejszamy ognień. Pamiętajmy o tym, aby co jakiś czas zamieszać!
  • Dusimy tak kurczaka do momentu, aż mięso będzie gotowe. Dzięki temu, mięsko będzie soczyste.
  • Przygotowujemy kopki ryżu oraz miseczki z naszym sosem i kurczakiem. Możemy dodać też pędy bambusa.
  • Smacznego!



sobota, 22 września 2018

Jak producenci i dystrybutorzy jedzenia oszukują nas na składzie - 60% w Polsce, 100% za granicą. Komu możemy wierzyć?

07:20

Niedawno będąc na zakupach poszukiwałam mleka kokosowego, słynny dyskont z skowronkiem wpisanym w literę "A" oferuję bardzo szeroki asortyment produktów spożywczych ma również na półkach spory wybór mleka kokosowego: w puszkach oraz w kartonikach.


Starałam się wyszukać taki,  którego skład byłby najlepszy z możliwych, a najlepiej bez konserwantów. Wśród puszek dominował wysoki skład mleka kokosowego (około 80%) ale uzupełniony konserwantami i stabilizatorami. Najgorszy ze wszystkich miał niecałe 25% mleka kokosowego, reszta zaś stanowiła woda i inne substancje stabilizujące oraz konserwujące.

Lecz nagle na horyzoncie pojawiła się okazja - karton opisany po angielsku "Coconut Milk 100%" a z drugiej strony po tajsku. Tak więc mąż sięgnął po opakowanie postawione zbyt wysoko dla mnie i zaczął czytać naklejoną etykietę w języku polskim...

Skład: ekstrakt z kokosa 60%, woda.




Super! Bierzemy od razu dwa kartoniki, bo cena zbliżona do pozostałych, naturalny skład, a poza tym mieliśmy w planach ugotować trochę "tajskiego" jedzenia (po tym, jak mąż ugotował świetne curry!). Mąż sięga po drugie opakowanie i bardzo się zdziwił, kiedy etykieta różniła się zastosowanym fontem i rozkładem informacji. Na jednej stronie opis był w języku angielskim a na drugiej stronie w języku niemieckim i tutaj zostaliśmy wspólnie zaskoczeni...

Ingredients: coconut extract 70%, water, emulsifier (E435) | Skład: ekstrakt z kokosa 70%, woda, emulgator (E435)



No i dopadła nas konsternacja. Komu wierzyć? Mąż wziął się za zrywanie naklejonej przez dystrybutora etykiety, a pod nią ujrzał coś, czego się z początku nie spodziewaliśmy:

Ingredients: Coconut milk 100%, No preservatives added | Skład: mleko kokosowe 100%, bez konserwantów.




Ta sytuacja pokazuje nam, że producenci mogą swawolnie manipulować informacją, a my często nieświadomie i w dobrej wierze kupujemy produkty, które tylko z etykiety wydają nam się czyste i zdrowe. Ile w tym jest prawdy? Będzie wiedzieć tylko osoba, która to produkuje oraz kontrolerzy przemysłowi. Niestety, żyjemy w czasach, w których produkty są modyfikowane i wzbogacane o substancję dodatkowe w celu poprawy ich smaku, zapachu, koloru, wyglądu, czy też w celu przedłużenia ich żywotności na półkach sklepowych.

Sprawdziłam zatem, czym jest substancja E435 i jest nią:

E435 Monostearynian polioksyetylenosorbitolu (polisorbat 60)


Produkt należący do grupy emulgatorów, szkodliwość oznaczona jako NIEBEZPIECZNA, kiedy jest zanieczyszczona substancją 1,4-dioksanem wywołuje nowotwory u zwierząt (a co w przypadku ludzi?)

Na sam koniec zamieszczam obfotografowane etykiety.
Moi drodzy, sami poddajcie ocenie przedstawiony fakt...











FOLLOW @ INSTAGRAM

O mnie

Bardzo rozgadana i uparta kobieta. Tak bym mogła opisać siebie w wielkim skrócie. Na początku 2016 roku zdiagnozowano u mnie Hashimoto - od tego czasu, moje życie zmieniło się o 180 stopni. Co dzień odkrywam i czytam coś nowego na temat mojej choroby. Chciałabym się tutaj z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i opiniami.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *