wtorek, 10 stycznia 2017

Gluten

02:31


Gluten
Wszechobecny, znany nam nie od dziś gluten. Mieszanina białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, występująca w ziarnach niektórych zbóż, np. pszenicy, żyta i jęczmieni. Dodawany do wielu produktów jako wzmacniacz smaku. Ma również działanie uzależniające (wzmaga apetyt).
Nietolerancja glutenu jest chorobą związaną z wytwarzaniem przeciwciał skierowanych przeciwko glutenowi i powoduje uszkodzenie kosmków jelitowych.
Warto go wyeliminować w moim mniemaniu ograniczyć nawet przy braku nietolerancji. Ograniczyć ponieważ śladowe ilości mogą być wszędzie. Samopoczucie szybko zaczęło mi się poprawiać. Przestałam jeść pieczywo, zero ciastek czy makaronów. Zamiast chleba suchary kukurydziane, makaron ryżowy, początki były ciężkie.
Pamięć mi się poprawiła, koncentracja o niebo lepsza, umysł się oczyścił.
Mina pani endokrynolog bezcenna kiedy czytałam jej wyniki przeciwciała z ponad 6 tysięcy na 1300. Chyba widać dużą różnicę, tsh trochę niskie ale stoi w miejscu.Spadek przeciwciał ewidentnie świadczy o tym, że ograniczenie glutenu daje efekty. Tu znajdziesz artykuł z wynikami przed leczeniem

Gluten w żywności

Niektóre produkty spożywcze w diecie bezglutenowej można podzielić na:
  • naturalne: komosa ryżowa, amarantus, kasza jaglana, gryka, ziemniaki, bataty, ryż, kukurydza, soja, proso, fasola, groch, tapioka, chleb świętojański, mąka z orzechów, maniok.
  • otrzymane w wyniku modyfikacji żywności zawierającej gluten: skrobia pszenna bezglutenowa.

Gluten mogą zawierać takie produkty jak:
  • wyroby garmażeryjne, mielone mięso, parówki, pasztety, wędliny.
  • słodycze: nadziewana czekolada, cukierki, piwo, śmietany, jogurty, serki, desery
  • leki.
Trzeba jednak pamiętać by robić to rozsądnie, zastępować produkty innymi bogatymi w minerały, by nie nabawić się niedoboru żelaza i witamin z grupy B. Warto ustalić dietę z dietetykiem.

Dlaczego kiedyś gluten nie szkodził tak jak dziś ?

Kiedyś chleb był robiony na zakwasie, co pozwalało strawić i wchłonąć gluten bez problemu. W dzisiejszych czasach produkty są nafaszerowane chemią i rzeczą oczywistą jest to, że nie tylko gluten wpłynął i wpływa na nasz układ trawienny.
Druga sprawa pszenica nie jest taka jak kiedyś. "Dawniej pszenica mogła stanowić podstawę diety, ponieważ była łatwo dostępna i zawierała więcej błonnika niż glutenu, inaczej niż jej współczesne odmiany mające służyć do tworzenia wysoko wydajnych wypieków. Dzisiejsze bułeczki mają być więc pulchne, a ciasta - bez zakalców, tego niewątpliwie domaga się rynek. Tyle tylko, że tego rodzaju pszenne wypieki są produktami pozbawionymi wartości odżywczych, mają dużo kalorii i węglowodanów prostych, ale nie dostarczają energii potrzebnej do pracy. Nie sycą, jedynie zapychają. Wypieki z takiej mąki powodują problemy gastryczne, zaparcia i wzdęcia, bo puchną w żołądku, rozpychając go, i błyskawicznie się trawią. Szybko stajemy się po nich głodni, więc sięgamy po kolejne porcje.
Producenci prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych odmian, które będą się same piekły. Ludzie żyjący w biegu w pewnym momencie zachłysnęli się jedzeniem, które można łatwo i szybko przygotować. Postanowiliśmy ulepszyć naturę! Nowe bułeczki nie wymagają gryzienia, zupy w proszku - gotowania, kiełbasa zamiast mięsa zawiera gluten, a jogurty zagęszcza się skrobią modyfikowaną. Jest więcej, taniej, ale na pewno nie lepiej.
Dopiero badania pokazały, co tak naprawdę kryje się w zupkach instant, hamburgerach czy deserach z papierka, jakie choroby powoduje taka dieta i jakie konsekwencje czekają tych, którzy oparli na nich swoje menu. Cukrzyca, hipercholesterolemia czy nadciśnienie to tylko niektóre z możliwych powikłań. Jedzenie stało się naszym wrogiem, a produkty wysoko przetworzone są dla naszego organizmu prawdziwą katastrofą" - pisze Magdalena Makarowska.



źródełka:
www.poradnikzdrowie.pl

    poniedziałek, 9 stycznia 2017

    Jak oczyścić jelita czyli pierwszy krok do zdrowia

    07:59


    Dieta ani suplementacja nie jest skuteczna, jeśli mikro i makroelementy nie są przyswajane w odpowiednim stopniu przez organizm. Dzieję się tak, ponieważ w naszych jelitach zalegają złogi, które blokują możliwość wchłaniania mikro i makroelementów przez kosmki jelitowe.
    Żeby zmienić ten stan, należy zacząć od oczyszczenia jelit.


    Przewlekłe zaparcia są poważnym problemem. Jeżeli nie zadbamy o oczyszczenie swoich jelit, wraz z upływem czasu coraz więcej pozostałości treści pokarmowych będzie zalegać i blokować jelita.
    Jelita są silnie ukrwione, przez co gromadzące się tam toksyny w połączeniu z nieszczelnością jelit powodują ciągłe zatruwanie organizmu. Sposobów na odczyszczenie jelit jest wiele, ale nie każde może nam odpowiadać. Przedstawiam parę sposobów, możemy wybrać kilka lub pozostać przy jednej, zależnie od naszych predyspozycji:
    • Kefir - powinno się pić przez cały dzień. Kefir hamuje rozwój bakterii i oczyszcza mikroflorę, dzięki temu pozwala odbudować naturalne środowisko jelit. (Ja czasem pije, nie mam reakcji jak po mleku)
    • Siemie lniane - jest naturalnym sposobem na oczyszczenie jelita grubego z toksyn. Dawkowanie od 1 do 3 łyżeczek dziennie, przez okres około 3 tygodni. Ja polecam z sokiem lub wodą
    • Zioła przeczyszczające i rozwalniające - kruszyna pospolita, prawoślaz lekarski, rącznik pospolity, rzewień dłoniasty (korzeń), szakłak pospolity, śliwa tarnina (kwiat).
      Z tego co wyczytałam, wiele osób ma problemy z zaparciami - ja na szczęście nie doświadczam tego problemu, a wręcz przeciwnie😊
    • Woda -  przynajmniej 2 litry. Zachęcam do picia większej ilości!
    • Kiszonki - w przypadku osób nie jedzących nabiału (zakwas buraczany, ogórki, kapusta)
    • Czosnek - dużo osób stosuje profilaktycznie 2-3 ząbki na tydzień, ja osobiście bym uważała, czosnek w nadmiarze szkodzi jelitom i uszkadza ich florę.
    • Soki świeżo wyciskane z warzyw i owoców - substancje czynne zawarte w soku z owoców i warzyw zaczynają się utleniać po około 30 minutach, dlatego tylko świeżo wyciśnięte owoce wspierają nasze zdrowie. Zalecane składniki: burak, pokrzywa, jabłko, marchew, imbir, pietruszka, szpinak, cytryna, grejpfrut.



    Po nitce do kłębka - co to jest Hashimoto i jakie są jego przyczyny

    05:59


    Wiem już z czym mam do czynienia, pomyślałam: "zacznę jeść tabletki i wszystko wróci do normy". Podobne słowa usłyszałam od bliskich, lecz z czasem pojawiły się wątpliwości, przeszukałam dziesiątki stron w poszukiwaniu wiedzy na temat choroby, ponieważ niewiele dowiedziałam się od pani endokrynolog. Zapytałam o dietę - otrzymałam informację, że nic mi to nie da.
    "Jest pani skazana na tą chorobę do końca życia, jest bardzo zaawansowana, żaden jod i zmiana żywienia tego nie zmieni".
    Mimo, że w pierwszej chwili zdołowała mnie ta informacja, bardzo szybko zmobilizowałam się do działania w walce z Hashimoto!


    Co to jest Hashimoto ? 

    Hashimoto jest chorobą autoimmunologiczną, a tych występuje wiele - nawet po kilka u jednego chorego. Często schorzeniu towarzyszy niedrożność jelit, cukrzyca czy alergie pokarmowe.
    Choroba związana jest z zaburzeniami układu odpornościowego. Układ odpornościowy zamiast bronić organizmu przed infekcjami wywołuje stan zapalny w tkankach.
    Choroba Hashimoto jest najczęstszą przyczyną przewlekłego limfocytarne zapalenia tarczycy.
    W normalnych warunkach układ immunologiczny chroni przed zakażeniem, ale w tym przypadku dochodzi do powstania przeciwciał przeciwko własnej tarczycy. Hashimoto jest chorobą, która postępuje i może atakować inne narządy w tym mózg.



    Jakie są przyczyny choroby Hashimoto?

    Wiedzy na temat przyczyn choroby Hashimoto jest bardzo niewielka. Osobiście nie znalazłam dużo informacji na ten tamat, ale za to witryny obfitują w ogrom informacji o odżywianiu.
    Dieta jest najważniejsze, jest to nasze paliwo, jak mawiają "jesteś tym co jesz".
    Nietolerancje pokarmowe oraz pogarszająca się jakości żywności ma wpływ na nasze zdrowie. Niby wszyscy wiemy, że jedzenie jest nafaszerowane chemią, jednak w dużej mierze myślimy: "musiałabym nic nie jeść przecież chemia jest wszędzie ".


    Nieszczelne jelita (zespół nieszczelnego jelita) - pierwsza ofiara szwankującego systemu odpornościowego...

    W przypadku Hashimoto to właśnie zła dieta i kiepski styl życia doprowadzają do osłabienia układu autoimmunologicznego, pogłębieniu objawów choroby Hashimoto i powstania zespołu nieszczelnego jelita (ang. leaking  gut; increased intestinal permeability). Lekarze diagnozują dziesiątki różnych jednostek chorobowych, często nie łącząc ich z objawami Hashimoto. Żadnych konkretów - same przypuszczenia. Odporność organizmu zależna jest w 80% od zdrowych jelit. Chore jelita nie wchłaniają substancji odżywczych, przez co organizm jest osłabiony i nieodpowiednio suplementowany. Nieszczelne jelita przepuszczają toksyny i metale ciężkie do organizmu.

    Do najczęstszych przyczyn chorób tarczycy trzeba również zaliczyć:
    • Patogeny wewnątrz komórkowe - powodują autoagresję.
    • Grzyby - zaburzają układ hormonalny, mogą powodować choroby przewlekłe.
    • Uboga dieta - brak witamin, mikro- i makroelementów.
    • Szkodliwa dieta - nadmiar tłuszczów trans, nabiału, pszenicy, cukrów prostych, które powodują przewlekłe stany zapalne.
    • Niski poziom witamin - szczególnie niski poziom witamin z grupy B oraz wit. D3.
    • Uboga flora bakteryjna - powodem oczywiście jest złe odżywianie, pokarm w jelitach gnije zamiast się trawić i wchłaniać. Bez odpowiedniej flory nie wchłoniemy witamin, które są bardzo istotne dla tarczycy, nie strawimy również laktozy z nabiału.
    • Brak ruchu - ruch to zdrowie, dotlenia organizm, stymuluje wytwarzanie hormonów
    • Geny - też mogą mieć związek ale nie muszą, moja mama i tata mają nadczynność.
    • Stres - jak widać wszędzie go pełno.






    źródła niektórych informacji:
    www.sekretyhipokratesa.pl






      środa, 4 stycznia 2017

      Diagnoza: Hashimoto.

      11:21
      Badania
      Zrobiłam cały szereg badań łącznie z pełnym pakietem na tarczycę. Wyniki były lekko podwyższone.
      Niestety, lekarz pierwszego kontaktu zbagatelizował sprawę. Znowu poczułam się jak hipochondryczka więc zostawiłam tą sprawę nie szukając problemu, zaś owe wyniki świadczyły o objawach Hashimoto - podwyższony wynik Anty-TPO był sygnałem alarmowym od mojej tarczycy.



      Jak widać wyniki są 3 krotnie podwyższone, może wartość nie sięga tysięcy, ale należy już zacząć zmieniać dietę oraz regularne badać krew! Więc ku przestrodze innym, bądźcie bardziej dociekliwi niż ja byłam wtedy. Mogłam wtedy uniknąć wielu nieprzyjemności. Dużo osób bada tyko TSH, lecz warto czasem zainwestować więcej i wykupić większy pakiet badań krwi.

      Dalsze objawy

      Uznałam, że wszystko jest w porządku i żyłam dalej w nieświadomości, ponieważ lekarz poinformował mnie, że wyniki są dobre.
      Prowadziłam dość intensywny tryb życia, zawsze wszędzie było mnie pełno. Pozbyłam się nałogu i rzuciłam palenie. I w tym momencie zaczęłam przybierać na wadze. Wydawało mi się, że jest to spowodowane odstawieniem tytoniu, niestety się pomyliłam...
      Prawie codziennie płakałam nad szafą gdy przekonywałam się, iż kolejna bluzka czy spodnie nie nadają się na moje kształty. Istny koszmar dla każdej kobiety. Tyłam w oczach mimo coraz bardziej restrykcyjnej diety.
      Dosłownie pękałam w szwach. W ciągu pół roku przytyłam prawie 20 kg mimo lekkiego odżywiania.

      Stawałam się coraz bardziej roztargniona i nie potrafiłam się nad niczym skupić (problemy z koncentracją). Zmęczeniekłopoty z oddychaniem, zadyszka podczas wchodzenia po schodach. Problemy z pamięcią były naprawdę ogromne. Nie pamiętałam wielu zdarzeń, które miały miejsce. Doprowadzało mnie to do frustracji, ponieważ nie potrafiłam rozpoznać kiedy ktoś mówił prawdę, a kiedy wmawia mi coś, co było nieprawdą. Stawałam się agresywna, w końcu "nie dam z siebie robić wariatki przecież pamiętałabym tą sytuację". 
      Na każde z tych symptomów miałam wyjaśnienie; zły dzień - hormony, nerwy tłumaczyłam brakiem nikotyny, nadwagę rzuceniem palenia, roztargnienie takim po prostu charakterem a puchnięcie powiek alergią.
      Tydzień przed wyjazdem do pracy za granicę rodzina namówiła mnie bym poszła do lekarza ponieważ wyczułam dość duże zgrubienie na szyi. Gdy tylko weszłam do gabinetu spojrzenie pani Doktor mówiło samo za siebie - jest coś nie tak. Zanim pokazałam jej wyniki powiedziała "Pani nie wyglądała tak trzy miesiące temu!".
      Z łzami w oczach powiedziałam , że czuje się strasznie słabo. Spojrzała na wyniki z przed 8 miesięcy i odrazu powiedziała "to jest podejrzenie Hashimoto". Poczułam się jak w serialu o lekarzach gdzie mówią o egzotycznej nazwie odkrytej chorobie. Nie miałam pojęcia co to jest. Pilnie kazała mi powtórzyć badania i wysłała do endokrynologa.


      Wyniki wbiły mnie w ziemię "jak to przecież było wszystko w porządku?".
      Sama pani endokrynolog była bardzo zdziwiona. Porównała wyniki sprzed 8 miesięcy oraz najnowsze z tamtego okresu. Jak one się drastycznie zmieniły! TSH z 3,1 wzrosły do ponad 60, a przeciwciała z 181 do 6247.
      Lekarka potwierdziła chorobę Hashimoto, przepisała hormony sugerując, że nic mi więcej nie pomoże i tak rozpoczął się etap leczenia.

      wtorek, 3 stycznia 2017

      Niewiedza i zaskoczenie w chorobie Hashimoto

      04:19


      Żyjesz, pracujesz, jesz, bawisz się i śpisz nie zdając sobie sprawy o procesach zachodzących w naszym ciele. Ile narządów pracuje codziennie bez przerwy na to, abyśmy mogli funkcjonować?
      Co odpowiada za nasz nastrój i samopoczucie? Co sprawia, że czujemy się ociężali i pozbawieni energii? Co sprawia, że mamy jej więcej niż zwykle?
      Jesteśmy różni i różnie patrzymy na świat. Mamy różne hobby i pasje, spełniamy swoje cele i marzenia. Mamy różne charaktery i upodobania.
      Nasuwa mi się ostatnie pytanie, które jest dla mnie najważniejsze "co i kiedy jemy?".
      Jemy o różnych porach i bardzo różne produkty, nie zastanawiając się bardzo często zapychamy swój żołądek do pełna. Nie zastanawiamy się co się dzieje z tym dalej.
      Żyłam sobie w takiej niewiedzy latami, leczyłam się na przeróżne dolegliwości.
      Wszystkie były zazwyczaj uzasadnione przez lekarzy stresem i nerwicą. Nic tylko poczuć się jak wariatka z przepisanymi tabletkami na uspokojenie. Jako, że zawsze miałam swoje zdanie nie korzystałam z tabletek prawie wcale i chwała mi za to ;)
      Pewnego dnia usłyszałam od lekarza, "ma pani zespół drażliwego jelita".
      Pytam więc "skąd to się bierze?", w odpowiedzi usłyszałam "z nerwów". Poczułam, że wracamy do punktu wyjścia. Mój stosunek do diety był różny, mniej więcej po paru latach się uspokoiło i całkiem o tym zapomniałam, żyłam po prostu dalej.
      Muszę przyznać, że często brali mnie za hipochondryczkę, dlatego zaczęłam ignorować wszelkie inne dolegliwości. To niesamowite jak człowiek potrafi czasem coś z siebie wyprzeć.
      Ostatnie dwa lata czułam się jak na karuzeli, mój nastrój zmieniał się bardzo dynamicznie, co z czasem zaczęło zadziwiać mnie jak i moich najbliższych. W jednej sekundzie potrafiłam zmienić się w bestie ziejącą ogniem, zaś pare minut później zalewałam się łzami. Poczucie totalnego niezrozumienia dobijało mnie na codzień z podwójną siłą. Sama byłam zdziwiona, jak otoczenie potrafi jeszcze mnie tolerować. Problemy emocjonalne, kłopoty z oddychaniem, uciski w klatce piersiowej - to była codzienność.


      poniedziałek, 2 stycznia 2017

      Początek

      11:00
      Witam.

      Zdecydowanie wolę się witać niż żegnać, jednak napisanie pierwszego postu nie przychodzi łatwo.
      Należę do grupy wsparcia osób chorych na Hashimoto i w dużej mierze ta właśnie grupa mnie natchnęła do założenia bloga.
      Chciałabym zamieszczać informacje, które są przydatne dla mnie oraz przydadzą się wam w stawieniu czoła chorobie Hashimoto.
      Mój charakter nie pasuje do tej choroby i strasznie się z nią kłócę, liczę że Wy też😄
      Uważam,że najtrudniejszy był okres "Niewiedzy" co się działo z moim organizmem i o tym będzie kolejny post.

      O mnie

      30 letnia bardzo rozgadana i uparta kobieta. Tak bym mogła opisać siebie w wielkim skrócie. Niecały rok temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Co dzień odkrywam i czytam coś nowego na temat mojej choroby. Chciałabym się tutaj z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i opiniami.

      Starsze posty

      [recentposts]

      Losowe posty

      [randomposts]