środa, 4 stycznia 2017

Diagnoza: Hashimoto.

Badania
Zrobiłam cały szereg badań łącznie z pełnym pakietem na tarczycę. Wyniki były lekko podwyższone.
Niestety, lekarz pierwszego kontaktu zbagatelizował sprawę. Znowu poczułam się jak hipochondryczka więc zostawiłam tą sprawę nie szukając problemu, zaś owe wyniki świadczyły o objawach Hashimoto - podwyższony wynik Anty-TPO był sygnałem alarmowym od mojej tarczycy.



Jak widać wyniki są 3 krotnie podwyższone, może wartość nie sięga tysięcy, ale należy już zacząć zmieniać dietę oraz regularne badać krew! Więc ku przestrodze innym, bądźcie bardziej dociekliwi niż ja byłam wtedy. Mogłam wtedy uniknąć wielu nieprzyjemności. Dużo osób bada tyko TSH, lecz warto czasem zainwestować więcej i wykupić większy pakiet badań krwi.

Dalsze objawy

Uznałam, że wszystko jest w porządku i żyłam dalej w nieświadomości, ponieważ lekarz poinformował mnie, że wyniki są dobre.
Prowadziłam dość intensywny tryb życia, zawsze wszędzie było mnie pełno. Pozbyłam się nałogu i rzuciłam palenie. I w tym momencie zaczęłam przybierać na wadze. Wydawało mi się, że jest to spowodowane odstawieniem tytoniu, niestety się pomyliłam...
Prawie codziennie płakałam nad szafą gdy przekonywałam się, iż kolejna bluzka czy spodnie nie nadają się na moje kształty. Istny koszmar dla każdej kobiety. Tyłam w oczach mimo coraz bardziej restrykcyjnej diety.
Dosłownie pękałam w szwach. W ciągu pół roku przytyłam prawie 20 kg mimo lekkiego odżywiania.

Stawałam się coraz bardziej roztargniona i nie potrafiłam się nad niczym skupić (problemy z koncentracją). Zmęczeniekłopoty z oddychaniem, zadyszka podczas wchodzenia po schodach. Problemy z pamięcią były naprawdę ogromne. Nie pamiętałam wielu zdarzeń, które miały miejsce. Doprowadzało mnie to do frustracji, ponieważ nie potrafiłam rozpoznać kiedy ktoś mówił prawdę, a kiedy wmawia mi coś, co było nieprawdą. Stawałam się agresywna, w końcu "nie dam z siebie robić wariatki przecież pamiętałabym tą sytuację". 
Na każde z tych symptomów miałam wyjaśnienie; zły dzień - hormony, nerwy tłumaczyłam brakiem nikotyny, nadwagę rzuceniem palenia, roztargnienie takim po prostu charakterem a puchnięcie powiek alergią.
Tydzień przed wyjazdem do pracy za granicę rodzina namówiła mnie bym poszła do lekarza ponieważ wyczułam dość duże zgrubienie na szyi. Gdy tylko weszłam do gabinetu spojrzenie pani Doktor mówiło samo za siebie - jest coś nie tak. Zanim pokazałam jej wyniki powiedziała "Pani nie wyglądała tak trzy miesiące temu!".
Z łzami w oczach powiedziałam , że czuje się strasznie słabo. Spojrzała na wyniki z przed 8 miesięcy i odrazu powiedziała "to jest podejrzenie Hashimoto". Poczułam się jak w serialu o lekarzach gdzie mówią o egzotycznej nazwie odkrytej chorobie. Nie miałam pojęcia co to jest. Pilnie kazała mi powtórzyć badania i wysłała do endokrynologa.


Wyniki wbiły mnie w ziemię "jak to przecież było wszystko w porządku?".
Sama pani endokrynolog była bardzo zdziwiona. Porównała wyniki sprzed 8 miesięcy oraz najnowsze z tamtego okresu. Jak one się drastycznie zmieniły! TSH z 3,1 wzrosły do ponad 60, a przeciwciała z 181 do 6247.
Lekarka potwierdziła chorobę Hashimoto, przepisała hormony sugerując, że nic mi więcej nie pomoże i tak rozpoczął się etap leczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O mnie

30 letnia bardzo rozgadana i uparta kobieta. Tak bym mogła opisać siebie w wielkim skrócie. Niecały rok temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Co dzień odkrywam i czytam coś nowego na temat mojej choroby. Chciałabym się tutaj z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i opiniami.

Starsze posty

[recentposts]

Losowe posty

[randomposts]