piątek, 13 października 2017

Pyszny początek dnia, jaglanka z malinami i jogurtem

Jedzenie śniadanie zawsze było dla mnie problemem, gdy byłam dzieckiem nie chciałam jeść śniadań, zaś wtedy mama mówiła mi - "to najważniejszy posiłek w ciągu dnia".
Nie rozumiałam tego do końca i upychałam jedzenie po kątach. Lata leciały, a moje nawyki się nie zmieniały: rano wiecznie spóźniona, poddenerwowana, gdzie przy tym jeszcze śniadanie?!
Przyzwyczajenia można zmieniać, choć zazwyczaj ciężko to przychodzi, postanowiłam spróbować podczas chorobowego by było łatwiej.





Postanowiłam zacząć robić domowe desery, by bardziej zachęcały smakiem, jak i wyglądem dla mnie i mojego narzeczonego.
Na dobry początek zrobiłam dżem malinowy - zazwyczaj kupuje 0,5 kg mrożonych malin  i robię zapas do słoiczków.

Składniki na dżem:

  • 0,5 kg mrożonych malin
  • woda
  • cukier / xylitol / stevia
  • pół opakowania żelfixu lub łyżka mąki ziemniaczanej


Krok pierwszy

Wrzucamy do garnka lub większej patelni maliny,
Opcja pierwsza: dodajemy wodę, żelfix i mieszamy.
Opcja druga: mieszamy mąkę ziemniaczaną z niedużą ilością wody po czym dodajemy do malin.
Gdy się zagotuję dodajemy cukier w takiej ilości jaka nam odpowiada i mieszamy aż do uzyskania w miarę jednolitej masy bez piany.

Krok drugi

Przenosimy dżem do wyparzonych słoiczków, zakręcamy i obracamy do góry dnem zostawiajac je w takiej pozycji aż wystygną. Gdy już dżem będzie gotowy, możemy zabrać się za nasze malinowe śniadanie.


Do deseru potrzebujemy

  • Dżem malinowy
  • Jaglankę w miodzie
  • Jogurt naturalny
  • Kilka malin do ozdoby
Jaglanka w najniższej cenie jaką znalazłam,poniżej 4 zł w biedronce


Wykonanie jest bardzo szybkie, jeśli uprzednio przygotujemy dżem :)
  • Do dużej szklanki dodajemy 2-3 łyżki dżemu z malin
  • Jaglanką wypełniamy szklankę do połowy
  • Jogurtem naturalnym dopełniamy szklankę i wrzucamy pare malin
  • Kolejność dodawania należy do Was i do Waszej wyobraźni, do dzieła !
Chcesz dowiedzieć się więcej o malinach? kliknij TUTAJ


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O mnie

30 letnia bardzo rozgadana i uparta kobieta. Tak bym mogła opisać siebie w wielkim skrócie. Niecały rok temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Co dzień odkrywam i czytam coś nowego na temat mojej choroby. Chciałabym się tutaj z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i opiniami.

Starsze posty

[recentposts]

Losowe posty

[randomposts]