środa, 31 stycznia 2018

Hurry... Curry? Hashi-Curry!

02:54

Dziś chciałabym przedstawić Wam szybkie i przede wszystkim zdrowe danie o korzeniach wprost z Półwyspu Indyjskiego. Curry to nic innego jak sposób przyrządzenia mieszanki ziół i przypraw, tzw. masali. W Europie curry kojarzone jest z gotową przyprawą w proszku, którą dodaje się w procesie tworzenia sosów.


Opisze wam zatem wariację smakową Wojciecha, który wyruszył w kulinarną podróż po swój smak na temat  dania Curry

"Hashi-Curry".


Do przygotowania dania na dwie, wygłodniałe osoby potrzebujemy:
  • 2 Piersi z kurczaka lub indyka, mogą być i polędwiczki
  • Mleko kokosowe (200ml-400ml)
  • Śmietana 18% (1/2-1 małego opakowania)
  • Przyprawy:
    • Curry - 1/2 do 1 łyżeczki
    • Kumin (kmin rzymski) - 1 łyżeczka
    • Czerwona, słodka papryka - 1 łyżeczka
    • Pieprz (cayenne) - od szczypty, do 1/2 łyżeczki
    • Sól
    • Imbir (korzeń, świeżo utarty, około 1 cm3)
    • Czosnek (dwa duże ząbki, przeciśnięte przez praskę)


Przygotowanie

Proporcję przypraw możemy zmieniać dowolnie, zależnie od tego, czy lubimy mniej lub bardziej ostre, lub aromatyczne dania. Przyprawy wraz z imbirem i czosnkiem mieszamy w misce, następnie wlewamy mleko kokosowe i śmietanę. Wszystko mieszamy tak długo, aż uzyskamy jednolitą konsystencję i barwę. Ja osobiście wrzuciłam wszystko i zaczęłam miksować.
Kurczaka lub indyka kroimy w paski i posypujemy solą z pieprzem i wrzucamy do sosu.
Drób macerujemy przez około 10 minut i wrzucamy wszystko do woku, lub na dużą, głęboką patelnie z grubym dnem.
Podgrzewamy na średnim ogniu tak długo, by kurczak lub indyk się udusił w sosie, mieszając co jakiś czas, by curry się nie przypaliło. Na koniec możemy zagęścić sos.
W międzyczasie możemy ugotować ryż, np basmanti lub brązowy.

बॉन एपेतीत (bon epeteet - samcznego!)

Przepis i wykonanie:
Wojciech Wieczorek

czwartek, 18 stycznia 2018

Problemy z koncentracją i pamięcią - jak sobie z tym radzić ?

05:32

Wiele osób chorujących na tarczycę i Hashimoto narzeka na problemy z koncentracją i pamięcią, a ja nie należałam do wyjątków.
Przed rozwinięciem się choroby miałam pamięć absolutną, potrafiłam opisać ze szczegółami sytuację z przed wielu lat - kto mnie poznał, nie raz tego doświadczył ;) Żaden detal mi nie mógł umknąć, dlatego gdy choroba rozwijała się bez mojej wiedzy myślałam, że oszaleje!
Stan zapalny był bardzo poważny, wynik przeciwciała wynosił ponad 6 tysięcy. Przeciwciała nie tylko "przyczepiają" się do tarczycy ale również do móżdżku.



W literaturze medycznej jest opisana choroba autoimmunologiczna móżdżku i zwana jest ona ataksją glutenową. Większość chorujących na Hashimoto albo posiada gen odpowiadający za celiakie albo ma różny stopień nietolerancji na gluten. Defekt ten powoduje problemy z równowagą, jeśli chcesz to sprawdzić wystarczy zrobić mały tekst równowagi i spróbować przejść po lini prostej z zamkniętymi oczami kładąc stopę przed stopą.
Jest to jednak 1/3 badanych, reszta mimo odstawienia glutenu nadal może mieć takie symptomy.

Sama dieta nie wystarczy !

Jeśli jesteś na diecie, suplementujesz się, zażywasz selen albo zajadasz się orzechami brazylijskimi. Twoje wyniki się poprawiają a przeciwciała spadły, a Ty nadal czujesz, że problem nie zniknął. Pamięć ciągle szwankuje a koordynacja ruchowa także się nie poprawia oznacza to, że po po prostu musisz poćwiczyć swój mózg i mięśnie. Gdy człowieka dopadnie Hashimoto, często narzekamy na brak siły na cokolwiek, stan depresyjny, kiepską kondycje, problemy oddechowe.
Gdy przestajemy się ruszać nasz organizm najzwyczajniej odwyknie od ruchu.


Co zrobić by poprawić swoją koordynację ruchową ?

Zdecydowanie na pierwszym miejscu jest pływanie.

Podczas pływania angażujemy praktycznie każdy mięsień, a nie obciążamy stawów. Nikt nie powiedział, że trzeba być sportowym pływakiem, który robi po 60 okrążeń bez zatrzymania się. Rób tyle, ile potrafisz, z czasem sama się przekonasz, że było warto gdy zamiast 3 długości przepłyniesz 10, Twoja kondycja i koordynacja ruchowa znacznie się poprawi, bądź tylko konsekwentna (konsekwentny) !:) Jeśli ciężko Ci zmobilizować się, zabierz ze sobą partnera lub przyjaciela, niech Ci dopinguje i pomoże Ci w chęci do działania.Wszystko małymi krokami, sukces jest tam gdzie robi się jakikolwiek krok na przód.

Na drugim miejscu jest u mnie jazda na rowerze.


Kolejny świetny sport, który można wykonywać w swoim tępie, a który świetnie poprawia wydolność oddechową. Jazda na rowerze to przede wszystkim koordynacja nóg , ani się obejrzysz, a szybko zauważysz, że Twoja kondycja jest lepsza, bądź tylko konsekwentny w działaniu. Na szczęście jest to sport, który można również uprawiać zimą i nie koniecznie na zewnątrz, także nie szukaj wymówek;-)





Na trzecim energicznym miejscu stawiam skakankę.

Ten łatwo dostępny i niedrogi sprzęt niedość, że świetnie można spalić kalorie, to ma bardzo korzystny wpływ na naszą kondycję oraz rewelacyjnie poprawia nasze krążenie i koordynację ruchową. Na rynku można dostać skakanki z licznikiem i przekonać się, ile skoków potrafimy zrobić i porównać z czasem jakie postępy robimy. Nie forsuj się, nie zniechęcaj, rób tyle ile potrafisz, wszystko przyjdzie z czasem, trochę cierpliwości.




Czwarte miejsce, chociaż jak dla mnie równie ważne z innymi, stawiam ćwiczenia na drabince koordynacyjnej 
źródło:www.asport.pl


Drabinka koordynacyjna to jeden z najlepszych sprzętów treningowych. Kształtuje i poprawia koordynację pozytywnie wpływa również na równowagę i szybkość. Pamiętaj by podczas ćwiczeń starać się jak najkrócej stawiać nogi na ziemi ;-) Ćwicząc na drabince przyzwyczajamy nasze ciało do szybkiej reakcji. Można potraktować to jak fajna zabawę, ze znajomymi lub dziećmi. Na rynku jest tego cała masa, i nie jest to drogi sprzęt, występuje w wielu wariacjach.



Jak ćwiczyć swój mózg ?



Pierwszym krokiem do polepszenia pracy mózgu jest umiejętność odprężenia, na pewno nie raz zdarzyło Ci skupiać się nad czymś i za wszelką cenę starać sobie przypomnieć pewien szczegół, a po pewnym czasie gdy już o tym nie myślisz, jesteś spokojniejszy, po prostu sobie to przypominasz bez większego wysiłku. Dlatego bardzo ważna jest umiejętność relaksowania i odpoczynku. Zrób coś dla siebie co sprawia, że się relaksujesz, ja preferuje ciepłą kąpiel ;-)

Napewno zastanawiasz się czym może być trening umysłu ?  Może to być gra taka np. jak szachy, czy gry literowe, nauczenie się wiersza lub długiej listy zakupów na pamięć ;)
Najważniejsze by zadanie było odmienne od tego co robisz na codzień, stawiaj sobie wyzwania ! To ważne by ćwiczenia się nie nudziły zbyt szybko. Możesz np. jeśli jesteś prawo ręczny spróbować używać lewej ręki do codziennych czynności takich jak mycie zębów, czesanie włosów. Poprzez używanie niedominującej dłoni stymulujesz komunikację pomiędzy dwoma półkulami mózgu, co poprawia zdolności umysłowe i równowagę fizyczną. Aby w pełni wykorzystać obie półkule warto również pomyśleć o zajęciach z jogi lub tai-chi.

Doskonałą formą treningu umysłu jest również nauka języków obcych!
Wiadomo nie od dziś, że nauka języków jest bardzo przydatna, lecz zapał do nauki bardzo szybko znika - najczęstszym powodem jest brak możliwości wykorzystania go w praktyce. Każdemu polecam darmowe aplikację do nauki języków na urządzenia mobilne (np Memrise) - nie tylko "przypominacze" zmobilizują nas do regularnej nauki, co zdyscyplinują nas do planowania dnia. Nie zaczynaj nigdy od najwyższej poprzeczki, ja z narzeczonym zaczynaliśmy od 30 minutowych powtórek z angielskiego, a obecnie dorzuciliśmy na start język hiszpański. Wraz z postępem wydłużamy czas do 1h Angielskiego i 30 minut Hiszpańskiego.

Pamiętaj! Jakąkolwiek formę ćwiczeń wybierzesz staraj się nagradzać swoje działania, a dodatkowo stwórz plan swoich i ćwiczeń na pewno pomoże Ci to by mieć więcej motywacji!


Jeśli powyższe ćwiczenia dla umysłu nie przypadły Ci do gustu, a lubisz korzystać z telefonu, również możesz go wykorzystać w bardzo produktywny sposób. Polecam aplikację na telefon bądź tablet, te które sama sprawdzałam i testowałam  min. WordBrain, 2048, PUSH&POP, Memorando, Spot it! Dostępne także w wersji karcianej jako Dobble w wersji dla młodszych i starszych, sama posiadam te karty, są świetne, gwarancja dobrej zabawy.
Z gier towarzyskich mogę z czystym sumieniem polecić również Bananagrams Party. Jest to gra podobna do skrabli ale tylko w podstawowych zasadach , Bananagrams to gra na tyle ciekawa, że każdy gracz tworzy własną krzyżówkę bez planszy. Gra pozwala ćwiczyć umysł, pobudza kreatywność i zmusza szare komórki do działania.





wtorek, 2 stycznia 2018

"What the health" film dokumentalny, cała prawda o jedzeniu.

23:16

Ostatnio zupełnie przypadkiem, natknęłam się na film dokumentalny pt. "What the health".
Oglądając ten film, z każdą minutą otwierałam coraz szerzej oczy z niedowierzania. Zawsze czułam się świadoma, że jestem niewolnikiem systemu, na który nie mam aż tak dużego wpływu, jednak moja świadomość dostała mocno "po garach", gdy na filmie przedstawiono jasne dowody na to, jak o wiele bardziej jesteśmy oszukiwani. 



"Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates



Głównym bohaterem dokumentu jest Kip (haha! po Holendersku oznacza to "Kurczak"), jest leczącym się hipochondryk, który obawia się odziedziczyć choroby jakie występowały/ występują u niego w rodzinie, między innymi: cukrzyca, choroby serca i rak.
Kip czytał wiele książek o autodiagnozie i łykał cała masę suplementów. Żył według zaleceń jakie wyczytał na stronach prozdrowotnych, by zapobiec wszelkiej maści chorobom... Zdrowy tryb życia, sport i wykluczenie używek.
Po paru minutach oglądania, można szybko się przekonać, że to co było dla nas oczywiste już nie do końca takie jest.
WHO (World Health Organization) przeanalizowała 800 badań z 10 krajów i uznali, że przetworzone mięso zalicza się do pierwszej grupy produktów rakotwórczych, zaraz obok papierosów i azbestu.
Jedna porcja takiego mięsa dziennie, zwiększa ryzyko raka okrężnicy lub odbytu o 18%! a to już nie są przelewki.

Ogłoszone było to 2 lata temu, a niektóre badania były przeprowadzone nawet 50 lat temu, a do nas nie dotarła oficjalnie i szeroko żadna informacja na ten temat.
Najgorsze dla mnie jednak jest to, że organizacje prozdrowotne w Ameryce, zalecały na swoich stronach produkty z pierwszej grupy rakotwórczej. Zapytani przez głównego bohatera filmu o zdrową dietę i wpływ jedzenia na nasz organizm, wszyscy odmówili dalszego wywiadu.

W kolejnym ujęciu zapytano eksperta od cukrzycy, badacza doktora Neal Barnard - "Jaką rolę w cukrzycy odgrywa cukier?"

Odpowiedź dla mnie była zaskakująca
- "Cukrzyca nie jest spowodowana dietą bogatą w węglowodany i cukier. Powodem cukrzycy, jest dieta, która otłuszcza krew. Typowa dieta oparta na mięsie".


Kadr z filmu "What the health"
Kadr z filmu "What the health"

"Można się przyjrzeć komórką mięśniowym w ludzkim ciele i widać, że obudowują się cząstkami tłuszczu powodując insulino oporność. To znaczy, że naturalny cukier z pożywienia nie może dostać się do właściwych komórek. Zatrzymuje się we krwi i to jest właśnie cukrzyca."

Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że mięso może mieć większy wpływ na cukrzycę niż węglowodany. Oczywiście nie oznacza to, że można się opychać słodyczami bez konsekwencji. Trzeba pamiętać, że w ciastkach nie tylko jest cukier, ale też masło i jajka.

Pada kolejne pytanie do kolejnego lekarza:
- "Co jest lepszym wyborem, białko odzwierzęce czy kurczak?"
- "To tak jak byś zadał sobie pytanie, czy wolisz być zastrzelony czy powieszony ?"

Jednak jak człowiek czyta takie informację, a potem szuka kolejnych i okazują się sprzeczne zaczyna wątpić i czuć się zagubiony i niepewny co jest prawdą, a co nie.
Jest to celowa strategia - mylenie konsumenta, ponieważ w takich momentach padają pytania, "to co mam jeść?", "czy mam się żywić powietrzem ?", "wszystko jest zabronione!".
Dlatego trzeba się nauczyć przesiewać informację, szukać źródeł problemów, a nie szukać pigułek szczęścia, które tylko maskują problem. 

Prawda jest jednak taka, że nawet jeśli mamy świadomość niezdrowej żywności jaką karmią nas koncerny, dopiero u schyłku zdrowia przekonujemy się, że warto było zmienić swoje nawyki żywieniowe. Drugą stroną jest to, że żywność jest coraz droższa, a jej jakość maleje - spowodowane jest to chęcią zysku dużych korporacji i firm produkcyjnych i handlowych.

Film dokumentalny "What The Health" jest bardzo przekonujący, porusza największe problemy zdrowotne tego świata. Pokazuje, że nie zawsze choroby jakie nas spotykają są spowodowane genami. Dociekliwy bohater filmu pokazuje bardzo logiczne jak dla mnie tezy, które łatwo można zweryfikować.

Po obejrzeniu tego filmu, ograniczyłam spożywanie mięsa i jajek. Wprowadziłam jeszcze więcej warzyw, oczywiście wyszukuję te, których pochodzenie jest w miarę pewne. Na naszych półkach możemy znaleźć przepiękne pomidory, marchewki oraz inne warzywa, które zawierają w sobie ogromne ilości pestycydów.

Myślę, że każdy powinien zobaczyć ten film i sam ocenić co powinien jeść, a czego po prostu jeść mniej lub wcale. Mając nietolerancje pokarmowe nie wydaje się to takie łatwe ze względu na już ograniczoną dietę, warto wtedy skorzystać z usług dobrego dietetyka, który pomoże nam zacząć cały proces. Witaminy w żywności już są bardzo ograniczone a stres jaki nam towarzyszy, dodatkowo je wypłukuje.

Do wszystkiego trzeba podejść z głową i nie dać się zwariować, bo to błędne koło jak da mnie. Wiele osób chorych na Hashimoto nie je warzyw psiankowatych np. pomidory, papryki. Potem mają ogromne niedobory witamin, zjadają tony suplementów, a ktoś zawsze na tym zarabia...

Ja osobiście jem paprykę a w szczególności czerwoną bo ma bardzo dobry wpływ na jelita, jem również pomidory. Ograniczyłam (nie wykluczyłam do zera ) jedynie nabiał i gluten.
Moje wyniki przed leczeniem i po przeszło roku stosowania diety uważam za zdumiewające, TSH trochę za niskie ale aktualnie normuje się do 1. Co do przeciwciał słyszałam opinię endokrynologów, że nie warto ich badać bo rosną i spadają, ja osobiście miałam cały czas tendencje spadkową badając się co parę miesięcy.





Oczywiście, nie można brać za pewnik co dana osoba może jeść lub nie, trzeba obserwować swoje ciało, zwrócić uwagę na to czego jest za dużo w diecie a czego za mało. Dieta powinna być zbilansowana.

Życzę każdemu znalezienie tego złotego środka, takiego by służył waszemu zdrowiu!
To takie życzenie na 2018 rok!



O mnie

Bardzo rozgadana i uparta kobieta. Tak bym mogła opisać siebie w wielkim skrócie. Na początku 2016 roku zdiagnozowano u mnie Hashimoto - od tego czasu, moje życie zmieniło się o 180 stopni. Co dzień odkrywam i czytam coś nowego na temat mojej choroby. Chciałabym się tutaj z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i opiniami.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *