wtorek, 2 stycznia 2018

"What the health" film dokumentalny, cała prawda o jedzeniu.

Ostatnio zupełnie przypadkiem, natknęłam się na film dokumentalny pt. "What the health".
Oglądając ten film, z każdą minutą otwierałam coraz szerzej oczy z niedowierzania. Zawsze czułam się świadoma, że jestem niewolnikiem systemu, na który nie mam aż tak dużego wpływu, jednak moja świadomość dostała mocno "po garach", gdy na filmie przedstawiono jasne dowody na to, jak o wiele bardziej jesteśmy oszukiwani. 



"Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates



Głównym bohaterem dokumentu jest Kip (haha! po Holendersku oznacza to "Kurczak"), jest leczącym się hipochondryk, który obawia się odziedziczyć choroby jakie występowały/ występują u niego w rodzinie, między innymi: cukrzyca, choroby serca i rak.
Kip czytał wiele książek o autodiagnozie i łykał cała masę suplementów. Żył według zaleceń jakie wyczytał na stronach prozdrowotnych, by zapobiec wszelkiej maści chorobom... Zdrowy tryb życia, sport i wykluczenie używek.
Po paru minutach oglądania, można szybko się przekonać, że to co było dla nas oczywiste już nie do końca takie jest.
WHO (World Health Organization) przeanalizowała 800 badań z 10 krajów i uznali, że przetworzone mięso zalicza się do pierwszej grupy produktów rakotwórczych, zaraz obok papierosów i azbestu.
Jedna porcja takiego mięsa dziennie, zwiększa ryzyko raka okrężnicy lub odbytu o 18%! a to już nie są przelewki.

Ogłoszone było to 2 lata temu, a niektóre badania były przeprowadzone nawet 50 lat temu, a do nas nie dotarła oficjalnie i szeroko żadna informacja na ten temat.
Najgorsze dla mnie jednak jest to, że organizacje prozdrowotne w Ameryce, zalecały na swoich stronach produkty z pierwszej grupy rakotwórczej. Zapytani przez głównego bohatera filmu o zdrową dietę i wpływ jedzenia na nasz organizm, wszyscy odmówili dalszego wywiadu.

W kolejnym ujęciu zapytano eksperta od cukrzycy, badacza doktora Neal Barnard - "Jaką rolę w cukrzycy odgrywa cukier?"

Odpowiedź dla mnie była zaskakująca
- "Cukrzyca nie jest spowodowana dietą bogatą w węglowodany i cukier. Powodem cukrzycy, jest dieta, która otłuszcza krew. Typowa dieta oparta na mięsie".


Kadr z filmu "What the health"
Kadr z filmu "What the health"

"Można się przyjrzeć komórką mięśniowym w ludzkim ciele i widać, że obudowują się cząstkami tłuszczu powodując insulino oporność. To znaczy, że naturalny cukier z pożywienia nie może dostać się do właściwych komórek. Zatrzymuje się we krwi i to jest właśnie cukrzyca."

Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że mięso może mieć większy wpływ na cukrzycę niż węglowodany. Oczywiście nie oznacza to, że można się opychać słodyczami bez konsekwencji. Trzeba pamiętać, że w ciastkach nie tylko jest cukier, ale też masło i jajka.

Pada kolejne pytanie do kolejnego lekarza:
- "Co jest lepszym wyborem, białko odzwierzęce czy kurczak?"
- "To tak jak byś zadał sobie pytanie, czy wolisz być zastrzelony czy powieszony ?"

Jednak jak człowiek czyta takie informację, a potem szuka kolejnych i okazują się sprzeczne zaczyna wątpić i czuć się zagubiony i niepewny co jest prawdą, a co nie.
Jest to celowa strategia - mylenie konsumenta, ponieważ w takich momentach padają pytania, "to co mam jeść?", "czy mam się żywić powietrzem ?", "wszystko jest zabronione!".
Dlatego trzeba się nauczyć przesiewać informację, szukać źródeł problemów, a nie szukać pigułek szczęścia, które tylko maskują problem. 

Prawda jest jednak taka, że nawet jeśli mamy świadomość niezdrowej żywności jaką karmią nas koncerny, dopiero u schyłku zdrowia przekonujemy się, że warto było zmienić swoje nawyki żywieniowe. Drugą stroną jest to, że żywność jest coraz droższa, a jej jakość maleje - spowodowane jest to chęcią zysku dużych korporacji i firm produkcyjnych i handlowych.

Film dokumentalny "What The Health" jest bardzo przekonujący, porusza największe problemy zdrowotne tego świata. Pokazuje, że nie zawsze choroby jakie nas spotykają są spowodowane genami. Dociekliwy bohater filmu pokazuje bardzo logiczne jak dla mnie tezy, które łatwo można zweryfikować.

Po obejrzeniu tego filmu, ograniczyłam spożywanie mięsa i jajek. Wprowadziłam jeszcze więcej warzyw, oczywiście wyszukuję te, których pochodzenie jest w miarę pewne. Na naszych półkach możemy znaleźć przepiękne pomidory, marchewki oraz inne warzywa, które zawierają w sobie ogromne ilości pestycydów.

Myślę, że każdy powinien zobaczyć ten film i sam ocenić co powinien jeść, a czego po prostu jeść mniej lub wcale. Mając nietolerancje pokarmowe nie wydaje się to takie łatwe ze względu na już ograniczoną dietę, warto wtedy skorzystać z usług dobrego dietetyka, który pomoże nam zacząć cały proces. Witaminy w żywności już są bardzo ograniczone a stres jaki nam towarzyszy, dodatkowo je wypłukuje.

Do wszystkiego trzeba podejść z głową i nie dać się zwariować, bo to błędne koło jak da mnie. Wiele osób chorych na Hashimoto nie je warzyw psiankowatych np. pomidory, papryki. Potem mają ogromne niedobory witamin, zjadają tony suplementów, a ktoś zawsze na tym zarabia...

Ja osobiście jem paprykę a w szczególności czerwoną bo ma bardzo dobry wpływ na jelita, jem również pomidory. Ograniczyłam (nie wykluczyłam do zera ) jedynie nabiał i gluten.
Moje wyniki przed leczeniem i po przeszło roku stosowania diety uważam za zdumiewające, TSH trochę za niskie ale aktualnie normuje się do 1. Co do przeciwciał słyszałam opinię endokrynologów, że nie warto ich badać bo rosną i spadają, ja osobiście miałam cały czas tendencje spadkową badając się co parę miesięcy.





Oczywiście, nie można brać za pewnik co dana osoba może jeść lub nie, trzeba obserwować swoje ciało, zwrócić uwagę na to czego jest za dużo w diecie a czego za mało. Dieta powinna być zbilansowana.

Życzę każdemu znalezienie tego złotego środka, takiego by służył waszemu zdrowiu!
To takie życzenie na 2018 rok!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O mnie

30 letnia bardzo rozgadana i uparta kobieta. Tak bym mogła opisać siebie w wielkim skrócie. Niecały rok temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Co dzień odkrywam i czytam coś nowego na temat mojej choroby. Chciałabym się tutaj z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i opiniami.

Starsze posty

[recentposts]

Losowe posty

[randomposts]