środa, 21 listopada 2018

Przepis na zupę risotto

Ostatnio pochłonęła mnie tematyka zup, ale nie kremów które uwielbiam, lecz zup z tak zwanym "wkładem. Zupełnie przypadkiem poszukując nowych rozwiązań w zdrowym odżywianiu, trafiłam do grupy o tematyce diet opartych na zupach 50/50 czyli połowa to wywar, a pozostała połowa to produkty pozostałe, np. warzywa czy mięso. 

W czasie dnia spożywam 5-6 zup, nie dodaje nic smażonego ani wędzonego, a warzywa w zupach przygotowuję, by były aldente. Zawsze rano, koniecznie na czczo wypijam szklanka ciepłej wody z sokiem z 1/2 cytryny, zaś na wieczór - szklanka ciepłej wody z łyżeczką miodu. W ciągu dnia jem porcję owoców oraz wypijam szklankę kefiru. Nie liczę kalorii, jeśli jestem głodna, po prostu zjadam extra porcję zupy. Jeśli chcecie spróbować tej metody, musicie pamiętać również o różnorodności zup: 3 rodzaje dziennie, po to by się nam nie znudziło i żeby była to mimo wszystko dieta zróżnicowana pod względem składników. Po więcej szczegółów polecam zajrzeć na grupę na facebooku wszystko się dowiecie z grupy...


Ostatnio długo walczyłam o poprawę zdrowia i musiałam przyjmować dodatkowo hormony, moje utracone kilogramy niefortunnie wróciły. Wściekła i opuchnięta nie wiedziałam czego się trzymać, powoli brakowało mi pomysłów, bo mimo zbilansowanej diety - ja swoje, a organizm swoje.
Stwierdziłam, że zbadam się po odstawieniu leków i spróbuję oczyścić swój organizm właśnie zupami - tymi znienawidzonymi, których tak nie znosiłam, w których jak coś pływało odstawiałam na bok i akceptowałam tylko kremy.
Więc przygotowałam zupy według owych zasad, ale ze swoimi smakami, prosto do słoików! Na start przygotowałam około 30 słoików, z obawy o bardzo szybkie zużycie...
Na początku czułam się mega pełna jadłam porcje po 250 ml. Pierwszy tydzień rewolucja w brzuchu, czułam się jak bym miała w środku orkiestrę! Po tygodniu poczułam jak moje kubki smakowe proszą o więcej smaków. Byłam bardzo zaskoczona, wcinając warzywa z zup, z pełnym przekonaniem do ich smaku :) Zrobiłam nawet jajecznice na wodzie i maśle, powiem Wam, że do smażonej mniej już nie ciągnie. Po dwóch tygodniach jedzenia zupek, pierścionki które "pękały w szwach " na moich palcach zrobiły się luźne. Po miesiącu było już mniej 5 kg, a tego się nie spodziewałam przez mocno osłabiony metabolizm. Myśle, że jest to ciekawy sposób na zmianę nawyków żywieniowych, oczyszczenie organizmu oraz utratę zbędnych kg. Należy jednak pamiętać, że warto to skonsultować z lekarzem, po drugie, nie myśleć, że jak się zacznie tak jeść to można z dnia na dzień zrezygnować i najeść się "pustymi kaloriami" bo może to się to skończyć nieprzyjemnie. Do tego efekt jo jo gwarantowany, a tego raczej nie chcemy.
Poniżej wrzucam mój przepis na alternatywę risotto - zupa w stylu risotto :)



Składniki potrzebne do przygotowania :

  • 300 gram mięsa (piersi z kurczaka, lub indyka, mogą być również sznycle. Próbowałam kilku opcji i każda była smaczna - polecam pociąć w kostkę i zamarynować w ziołach wcześniej)
  • 2 szklanki wody (około 500 ml)
  • 100/150 gram ryżu typu risotto 
  • 2 łyżeczki mielonej wędzonej papryki
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 2 łyżki czosnku niedźwiedziego
  • 1 marchewka 
  • 1 papryka
  • 1 pomidor 
  • 1 średniej wielkości cebula
  • bulion około litr lub woda plus łyżka masła


Sposób przygotowania:

Do garnka wlewamy około 500 ml wody, następnie dodajemy przyprawy. Do gotującej się wody wrzucamy mięso, które wcześniej było zamarynowane i pokrojone w kostkę. W międzyczasie obieramy ze skórki warzywa oraz kroimy w kostkę, następnie wrzucamy je do gotującego się mięsa. Wsypujemy ryż prosto do gotującej się zupy i dodajemy litr bulionu lub 1 wody i łyżkę masła. Całość  musimy gotować pod przykryciem przez 15 minut. Jeśli zupa wyjdzie za gęsta (ryż risotto bardzo chłonie wodę) nie obawiajcie się dodaj więcej wody. Nie żałujcie przypraw - smak będzie naprawdę wyjątkowy.!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O mnie

Bardzo rozgadana i uparta kobieta. Tak bym mogła opisać siebie w wielkim skrócie. Na początku 2016 roku zdiagnozowano u mnie Hashimoto - od tego czasu, moje życie zmieniło się o 180 stopni. Co dzień odkrywam i czytam coś nowego na temat mojej choroby. Chciałabym się tutaj z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i opiniami.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *